Lampka wina zaczyna stanowić problem?

Jakiś czas temu pisałam Wam o różnych badaniach, które wykazują pozytywny wpływ picia lampki czerwonego wina na nasz organizm.

Ale czy zawsze tak jest?

Kiedy przyjemny rytuał zaczyna zamieniać się w niebezpieczne uzależnienie?

Spożycie lampki wina, nawet codziennie z myślą o jego prozdrowotnym działaniu jest w porządku do momentu kiedy nie czujemy, że staje się ono niezbędnym elementem naszego życia.

❌ Jeśli bez wypicia, nawet małej ilości alkoholu nie jesteśmy w stanie rozładować codziennego stresu, zrelaksować się czy zasnąć to znak, że nadszedł czas żeby reagować.

❌ Jeśli podświadomie lub świadomie w ciągu dnia zaczynamy szukać alkoholu, zajmuje to naszą uwagę i myślimy jedynie o tym kiedy wrócimy do domu i wypijemy lampkę wina, oczywiście dla zdrowia to znak, że nadszedł czas żeby reagować.

❌ Jeśli nie jesteśmy w stanie rozładować emocji bez wypicia lampki wina to znak, że nadszedł czas żeby reagować.

Czasy są ciężkie, dostęp do alkoholu nie stanowi problemu. Kontrolujcie swoją sytuację. Oszukiwanie samej siebie nic tu nie zmieni.